Obrazek przestawia logo RPO - uproszczone sylwetki ludzi stojących obok siebie, a nad nimi znajduje się prostokątny daszek, pod nimi prostokąty rozszerzające się ku dołowi tworzące schody. Podtym znaduje się napis Rzecznik Praw Obywatelskich.

Czy Polscy niepełnosprawni będą mogli dochodzić praw przed międzynarodowym komitetem?

Rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar apeluje do rządu. Ratyfikujcie protokół fakultatywny do konwencji o prawach osób niepełnosprawnych. Od tego zależy czy nasi obywatele będą mogli zawiadamiać o dyskryminacji komitet do spraw osób niepełnosprawnych w ONZ. Apel rzecznika popiera 170 organizacji pozarządowych. Moi stali czytelnicy zapewne pamiętają, że o tej sprawie wspominałem przy okazji wywiadu z Dorotą Pudzianowską z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, która opowiadała o konwencji.

Wspomniany komitet jest organem odpowiedzialnym za monitorowanie przestrzegania postanowień konwencji. Jednym z jego uprawnień jest przyjmowanie i rozpoznawanie zawiadomień ze strony osób lub grupy osób, które twierdzą że są ofiarami naruszenia przez swoje państwo postanowień konwencji.

Jeśli komitet uzna skargę za uzasadnioną może zalecić organom państwa podjęcie konkretnych działań naprawczych lub zmianę dyskryminującego osoby z niepełnosprawnością prawa.

Polska jak wiemy podpisała konwencję o prawach osób z niepełnosprawnością, ale bez wspomnianego protokołu fakultatywnego. W praktyce powoduje to, że nasi obywatele nie mają prawa wnoszenia skarg do komitetu. Powstaje zatem sytuacja, w której mimo iż nasze państwo jest sygnatariuszem konwencji jej postanowienia mogą być przez władze lekceważone lub wprowadzane z niezwykłą powolnością. Komitet jest ciałem wyłanianym w drodze głosowania dzięki czemu wszystkie państwa członkowskie organizacji narodów zjednoczonych mają wpływ na to kto w nim zasiada. Przed kandydatami stawia się bardzo wysokie wymagania i jeśli chodzi o kwalifikacje zawodowe i udokumentowane doświadczenie w bronieniu praw osób z niepełnosprawnościami. Wbrew temu co może wydawać się naszym władzom komitet nie jest bezwzględnym prześladowcą państw członkowskich tylko stara się z nimi współpracować. Po otrzymaniu zawiadomienia o możliwych praktykach dyskryminacyjnych informuje państwo przeciwko, któremu wniesiono oskarżenie. Ma ono sześć miesięcy na odniesienie się do całej sprawy. Dodatkowo do komitetu skargi kierować mogą osoby, które wyczerpały całą ścieżkę prawną we własnym kraju. Jeśli komitet przyjmie i uzna skargę za zasadną państwo ma sześć miesięcy aby poinformować go jakie działania naprawcze podjęło. Jak dotychczas komitet rozpatrzył dziesięć spraw, z czego połowę uznał za uzasadnione w dwóch nie dopatrzył się naruszenia postanowień konwencji, a trzy inne odrzucił z przyczyn formalnych.

Jak podkreślił rzecznik konieczność ratyfikowania protokołu wynika z braku mechanizmów prawnych w naszym kraju które pozwalałyby osobom z niepełnosprawnością skutecznie walczyć o swoje prawa. Warto jednak podkreślić, że komitet nie rozpoznaje skarg, anonimowych, wyraźnie bezpodstawnych lub niewystarczająco uzasadnionych. Nie dopuszcza także zawiadomień w sprawach, w których nie zostały wyczerpane wszystkie dostępne odwoławcze środki krajowe oraz w sprawach które są lub już były przedmiotem postępowania w ramach innej międzynarodowej procedury ochrony praw człowieka. List rzecznika poparły wszystkie ważne organizacje działające na rzecz osób z niepełnosprawnością między innymi polski związek niewidomych, polski związek głuchych helsińska fundacja praw człowieka i Amnesty International.

Mam wielką nadzieję, że apel doktora Adama Bodnara przyniesie wreszcie oczekiwany efekt. O ratyfikację protokołu apelowali także jego poprzednicy ale niestety nieskutecznie. Sprawa ciągnie się już naprawdę bardzo długo i warto postawić sobie pytanie czego obawiają się nasi rządzący odwlekając ratyfikację w nieskończoność? Dla nikogo nie jest tajemnicą, że delikatnie mówiąc Polska nie jest liderem świata jeśli chodzi o przestrzeganie praw osób z niepełnosprawnością i jej pościg za krajami lepiej rozwiniętymi w tej dziedzinie jest prowadzony w raczej powolnym tempie. Jak jednak możecie się przekonać z treści tego artykułu droga jakiejkolwiek sprawy przed komitet jest długa i wyboista. Z punktu widzenia rządzących nie ma więc obawy, że zostaną zalani ogromną liczbą spraw do naprawienia w krótkim czasie. Szansa na odwołanie się do komitetu stworzy osobom z niepełnosprawnością jedynie możliwość domagania się przestrzegania prawa na forum międzynarodowym. Czy i tego odmawia im nasz kraj? Jeśli tak to przestańmy udawać, że chcemy należeć do szeroko rozumianej wspólnoty świata zachodniego. Zdejmijmy maski i maszerujmy prostą drogą na wschód. Jeśli jednak chcemy dołączyć do grupy krajów pod tym względem cywilizowanych to przestańmy zwlekać z podpisem pod protokołem o co bardzo proszę rządzących za pośrednictwem bloga poświęconego między innymi prawom osób z niepełnosprawnościami czyli temu co tak bardzo zdaje się polityków przerażać.

Udostępnij poprzez:
Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on StumbleUponShare on TumblrEmail this to someone

Zostaw komentarz:

Twój email nie będzie upubliczniony.