Zdjęcie przedstawia zdjęcie szkoły podstawowej.

Czy osoby z niepełnosprawnością mają równe szanse w szkołach masowych?

To drugi po problemach komunikacyjnych osób głuchych temat, którym chciałbym Was zająć, Drodzy Czytelnicy, w tym tygodniu. Nie tak dawno temu przez media przetaczały się dyskusje, czy do pierwszej klasy powinny iść dzieci sześcio czy siedmioletnie. Wśród wielu opinii i pomysłów na ten temat pojawiła się także koncepcja, że wszystkie dzieci niepełnosprawne, niezależnie od stanu zdrowia, powinny iść do szkół masowych. Pomysł jest być może szlachetny, ale w warunkach polskich na razie całkowicie nie do zrealizowania.

Ogromna większość szkół jest bowiem niedostępna i nie chodzi tu tylko o brak podjazdów, przystosowanych toalet, czy brak napisów brajlowskich na drzwiach sal, co ułatwiłoby orientację osobom niewidomym. Chodzi o coś znacznie poważniejszego. Brak jakiejkolwiek oferty edukacyjnej dla uczniów z niepełnosprawnością.

Ktoś z was może zapytać, a jakiej to specjalistycznej oferty potrzebują niepełnosprawni? Powinni przecież opanowywać materiał jak wszyscy inni. Odpowiadam na to, niewątpliwie tak, tylko jakimi metodami mają go opanowywać? W jaki sposób nauczyciel ma rozmawiać z głuchym nie znając języka migowego? Jak sprawdzi klasówkę niewidomemu, jeśli nie zna Brajla, a uczeń nie dysponuje przystosowanym komputerem, który dziś rozwiązuje wiele problemów? Wiele osób kiedy zwraca się im uwagę na te trudności mówi, że to kosztuje. Niewątpliwie tak, choć koszty mogłyby być jak zwykle mniejsze przy dobrej organizacji. Jeśli na przykład jednym z przedmiotów na studiach pedagogicznych byłyby podstawy migowego lub Brajla to nauczyciel nie wpadałby w panikę widząc uczniów z niepełnosprawnością wymagającą innego systemu komunikacji.

W Europie istnieje państwo które doskonale poradziło sobie z problemem edukacji osób z niepełnosprawnością. Państwem tym są Włochy. Ponad czterdzieści lat temu, wyszli oni z założenia, że tak zwane ośrodki specjalne powodują więcej szkód niż korzyści, jeśli chodzi o rozwój uczniów. Internaty ich zdaniem izolują niepełnosprawnych od grupy zdrowych rówieśników, utrudniają nawiązywanie kontaktów i relacji społecznych. Stawiając taką diagnozę postanowili, że wszyscy uczniowie będą chodzić do szkół masowych i odpowiednio się do tego przygotowali. Dostosowali budynki, wykształcili kadrę pedagogiczną, ale przede wszystkim wprowadzili do klas tak zwanych nauczycieli wspomagających. Nauczyciel taki, to osoba znająca metody pracy, a w razie potrzeby także system komunikacji jakim posługuje się uczeń z niepełnosprawnością. Jej zadaniem jest odciążenie nauczyciela prowadzącego lekcję oraz pomoc uczniowi. Efekty systemu włoskiego są znakomite. Od czasu wprowadzenia reformy ogromnie wzrosła akceptacja społeczna dla osób z niepełnosprawnością. Nie są one już postrzegane jako inne czy gorsze. Łatwiej im też odnaleźć się na rynku pracy.

Niewątpliwą prawdą jest to, że ośrodki specjalne właściwie wszędzie na świecie powodują duże społeczne problemy uczniów. Wyrywają ich ze środowiska rodzinnego, często zmuszają do przebywania z ludźmi, którzy nigdy nie powinni być pedagogami. Zanim jednak w naszym kraju zdecydujemy się na wysłanie wszystkich uczniów do szkół masowych, przygotujmy do tego zarówno uczniów jak i nauczycieli po to, żeby ich wspólne wysiłki edukacyjne nie były tylko i wyłącznie szkodliwą fikcją.

_____

foto: By Anaraga (Own work) [CC BY-SA 3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0) or GFDL (http://www.gnu.org/copyleft/fdl.html)], via Wikimedia Commons

Udostępnij poprzez:
Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on StumbleUponShare on TumblrEmail this to someone

Jeden komentarz: On Czy osoby z niepełnosprawnością mają równe szanse w szkołach masowych?

Zostaw komentarz:

Twój email nie będzie upubliczniony.