Zdjęcie przedstawia portret Pani Agaty Kwaśniewskiej.

Czy niesłyszący obywatele mogą się skontaktować z służbami ratunkowymi?

Brak jednolitego i ogólnokrajowego systemu do zgłaszania przez osoby niesłyszące sytuacji niebezpiecznych stanowi zagrożenie dla ich zdrowia i życia – tłumaczy Agata Kwaśniewska – referentka w Zespole Do Spraw Równego Traktowania, działającym w biurze Rzecznika Praw Obywatelskich.

Czy osoby niesłyszące w Polsce mają możliwość zwrócić się o pomoc do odpowiednich służb w sytuacji zagrożenia?

Niesłyszący w naszym kraju nie mają obecnie szans na skorzystanie z jednego ogólnokrajowego numeru, pod którym mogliby się skontaktować z służbami ratunkowymi w dostępnej dla nich formie.

W kilku województwach istnieją numery, pod którymi mogą zgłosić prośbę o pomoc, ale cały system nie jest jednolity ani zsynchronizowany.

W efekcie niesłyszący obywatel jeśli znajdzie się w innym województwie to albo nie będzie mógł w ogóle skorzystać z numeru alarmowego, ponieważ dostępny dla niego tam nie istnieje, albo będzie musiał znać inny numer obowiązujący na konkretnym terenie. Tam gdzie odpowiednie numery alarmowe istnieją, osoby niesłyszące mogą wysyłać na nie SMS-y z prośbą o pomoc. W niektórych województwach, aby w ogóle móc skorzystać z numeru alarmowego trzeba uprzednio zarejestrować swój numer telefonu. Pod względem dostępności zdecydowanie na plus wyróżnia się województwo Warmińsko-Mazurskie, w którym niesłyszący mogą nie tylko wysyłać zgłoszenia w formie wiadomości tekstowych, ale także korzystać ze specjalnej aplikacji obrazkowej w celu  sygnalizowania ratownikom, że potrzebują pomocy.

Czy Polska jest zobligowana prawnie do wprowadzenia jednolitego systemu?

Oczywiście że tak. Obliguje nas do tego Konwencja O Prawach Osób Z Niepełnosprawnościami, którą ratyfikowaliśmy już ponad cztery lata temu w 2012 roku. Konwencja mówi wprost, że państwo, które jest jej sygnatariuszem, jest zobowiązane do podjęcia wszelkich środków w celu zapewnienia bezpieczeństwa osobom z niepełnosprawnościami w sytuacjach zagrożenia. Dodatkowo konwencja gwarantuje dostępność usług opieki zdrowotnej. Wskazano w niej również w sposób bardzo wyraźny i bezpośredni, że państwo powinno likwidować wszelkie bariery w dostępności do służb ratowniczych. Powinniśmy zatem wdrażać rozwiązania gwarantujące dostępność systemu powiadamiania alarmowego dla osób z niepełnosprawnościami, ale prace nad jednolitym systemem wciąż się przeciągają.

Jakie rozwiązania przyjęły inne kraje Unii Europejskiej?

Najczęściej jest to możliwość zgłaszania sytuacji niebezpiecznych poprzez SMS-y. Czasami wykorzystywany jest również faks.

W Portugalii i Finlandii niesłyszący mają możliwość wysyłania SMS-ów na numer 112 dostępny dla wszystkich. To rozwiązanie, do którego powinniśmy dążyć.

W Wielkiej Brytanii i Irlandii niesłyszący chcąc mieć możliwość korzystania z numeru alarmowego, muszą dokonać wcześniejszej rejestracji. Być może w ten sposób służby chcą mieć pewność, że osoba wysyłając SMS-a faktycznie potrzebuje pomocy i nie jest żartownisiem, który postanowił w ten sposób sprawdzić ich czujność. W kilku krajach Unii utworzono specjalnie dedykowane numery telefonów, na które można wysyłać wiadomości tekstowe. Moim zdaniem rozwiązaniem najbardziej komfortowym i czytelnym byłaby możliwość wysyłania SMS-ów pod 112 bo to numer powszechnie znany i łatwy do zapamiętania.

Jak zaawansowane są prace nad stworzeniem jednolitego systemu w Polsce?

Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się z takim pytaniem do Ministra Spraw Wewnętrznych. Od ratyfikacji przez Polskę konwencji minęły już ponad cztery lata. Rozumiemy, że do wdrożenia systemu potrzeba sporo czasu, pracy i nakładów finansowych, ale te prace trwają już wyjątkowo długo. Stworzenie jednolitego systemu powinno być dla Ministerstwa priorytetem, bo ta sprawa dotyczy zdrowia i życia obywateli z niepełnosprawnością słuchu. Rzecznik w swoim wystąpieniu podkreślił, że do podjęcia konkretnych działań zobowiązuje Polskę Konwencja O Prawach Osób Niepełnosprawnych. Pismo od rzecznika trafiło do Ministerstwa w grudniu, ale do dzisiaj nie otrzymaliśmy na nie odpowiedzi. Z raportu o funkcjonowaniu systemu powiadamiania ratunkowego z 2015 roku, opublikowanego przez Ministerstwo wiemy, że uruchomienie dostępnego dla wszystkich numeru alarmowego jest planowane. Nie uzyskaliśmy jednak informacji na temat tego jak zaawansowane są prace.

Jak zatem w tej chwili mogą zachować się osoby głuche w sytuacji zagrożenia?

Jedyną możliwością jest skorzystanie z numeru wojewódzkiego, jeśli taki w danym regionie działa. Rzecznik otrzymuje bardzo dużo sygnałów od obywateli niesłyszących i organizacji walczących o ich prawa, o dużych trudnościach w skontaktowaniu się ze służbami ratunkowymi. Często ludzie biorą sprawy w swoje ręce i np ktoś zaprzyjaźniony z osobą niesłyszącą informuje straż czy policję o tym, że w sytuacji zagrożenia będzie ona musiała w jakiś sposób o tym powiadomić. Wówczas osoby przyjmujące zgłoszenia reagują na ustalony sygnał dźwiękowy przekazywany telefonicznie. Wszystko to jednak są rozwiązania doraźne, niesystemowe. My wszyscy w Zespole Do Spraw Równego Traktowania staramy się doprowadzić do sytuacji, w której każdy obywatel może korzystać z przysługujących mu praw, dlatego mocno wierzę, że nasza interwencja zmobilizuje Ministerstwo do szybkiego uruchomienia systemu w pełni dostępnego dla obywateli z niepełnosprawnością słuchu.

Udostępnij poprzez:
Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on StumbleUponShare on TumblrEmail this to someone

Zostaw komentarz:

Twój email nie będzie upubliczniony.