na zdjęciu znajduje sie rysujące dziecko z połprofilu, jest w źółtym sweterku, obok siedzi kolejne z niebieskiej koszuli w kratę

Czy ministerstwo zrezygnuje z zamykania uczniów z niepełnosprawnością w domach?

Nie milknie dyskusja w sprawie rozporządzenia Ministerstwa Edukacji o nauczaniu indywidualnym osób z niepełnosprawnościami. Przypomnijmy, że zgodnie z planowanymi zmianami uczniowie z niepełnosprawnością posiadający orzeczenie o potrzebie kształcenia indywidualnego musieliby uczyć się w domach, a nie jak dotychczas na lekcjach indywidualnych w szkole. Ograniczy to oczywiście ich kontakt z pełnosprawnymi rówieśnikami czego bardzo obawiają się rodzice. Pod ich naciskiem ministerstwo postanowiło skierować trzy z czterech rozporządzeń do konsultacji społecznych.

Naczelnik wydziału specjalnych potrzeb edukacyjnych Elżbieta Neroj poinformowała, że chodzi o rozporządzenia dotyczące organizacji kształcenia specjalnego, indywidualnego nauczania oraz udzielania i organizacji pomocy psychologicznej. Dodała, że celem resortu jest to by rozporządzenia po uzgodnieniu weszły w życie pierwszego września.

W miniony piątek odbyło się posiedzenie Parlamentarnego Zespołu do spraw osób niepełnosprawnych, podczas którego dyskutowano nad planowanymi przez ministerstwo zmianami. Wzięli w nim udział również rodzice dzieci z niepełnosprawnościami.

Rodzice podkreślają, że zmiany są niekorzystne dla dzieci – zwłaszcza jeśli chodzi o nauczanie indywidualne – i domagali się ich wycofania.

Pismo w tej sprawie do Minister Edukacji wystosował także Rzecznik Praw Obywatelskich. Podczas piątkowego spotkania rodzice podkreślali, iż boją się, że ich dzieci zostaną zamknięte w domu z powodu niepełnosprawności. Mówili, że szkoła, klasa i kontakt z rówieśnikami są istotne także ze względów terapeutycznych. Zaczynacie grzebać w czymś co zaczyna dobrze funkcjonować. Jesteśmy przerażeni.

Jedna z mam – Anna Kiryło – dodała że zamiast zmieniać przepisy warto by usprawnić ich realizację między innymi przez szkoły, bo nadal jest mało dodatkowych zajęć usprawniających psychologiczno-pedagogicznych oraz za mało przeszkolonych nauczycieli. Kolejnym problemem są bariery architektoniczne utrudniające dostęp do szkoły. Ewa Fraszka-Groszkowska reprezentująca Polski Związek Niewidomych podkreśliła, że zarówno nauka jak i praca jest dla dzieci niepełnosprawnych wspaniałą formą rehabilitacji. Zamykanie dzieci niewidomych w domu z tego powodu, że są niewidome jest dla mnie przerażające – powiedziała. Dodała, że dzieci zmagające się z barierami wynikającymi z niepełnosprawności potrzebują kontaktu ze światem i rówieśnikami, a nauczanie w domu wiąże się między innymi z mniejszą liczbą godzin lekcyjnych, co utrudnia przerobienie całego materiału.

Elżbieta Neroj broniła rozwiązań proponowanych przez ministerstwo. Jej zdaniem ich celem nie jest zamykanie dzieci niepełnosprawnych w domach, a uelastycznianie możliwości ich kształcenia.

Zdajemy sobie sprawę z tego, że długotrwała izolacja źle wpływa na rozwój dzieci. Chcemy by w przepisach wprost wybrzmiało, że trzeba patrzeć na dziecko na jego potrzeby – dodała.

Celem resortu według Neroj jest to, aby szkoły w jak najszerszym zakresie uwzględniały potrzeby uczniów z niepełnosprawnością i dawały różne możliwości ich kształcenia. Co dokładnie przewidują rozporządzenia?

1. Uczeń z niepełnosprawnością, który może chodzić do szkoły będzie mógł się uczyć w szkole ogólnodostępnej, integracyjnej w klasie do 20 uczniów – w tym pięcioro z niepełnosprawnością oraz specjalnej. Będzie miał indywidualny program edukacyjno terapeutyczny. W jego ramach ma mieć zapewnione zajęcia w klasie, zajęcia rewalidacyjne, zajęcia z zakresu pomocy psychologiczno-pedagogicznej i pomoc dodatkowego nauczyciela, a także – jako nowe rozwiązanie – zajęcia indywidualne w szkole.

2. Uczeń chory, który może chodzić do szkoły będzie realizował indywidualną ścieżkę nauczania. Będzie miał zajęcia z klasą i indywidualne oraz pomoc psychologiczno-pedagogiczną.

3. Uczeń, który czasami może chodzić do szkoły, a czasami nie, będzie miał zajęcia edukacyjne w domu i będzie mógł brać udział w wybranych zajęciach i w życiu szkoły. To rozwiązania dedykowane uczniom np z zaburzeniami psychicznymi czy z chorobami o ostrym przebiegu, w których następuje okresowa poprawa funkcjonowania. Może to być również uczeń z niepełnosprawnością. Nauka ma być tak zorganizowana, aby ułatwić mu powrót do szkoły. Dopuszcza się możliwość zawieszenia zajęć w domu w przypadku poprawy stanu zdrowia.

4. Kolejne rozporządzenie dotyczy ucznia chorego który ma zajęcia w domu takiego, który ma np obniżoną odporność po przeszczepach czy cierpi na chorobę nowotworową – ma pomóc uczniowi w powrocie do nauki i szkoły.

Wszystkie te skomplikowane formułki sprowadzają się do jednego – odsunięcia uczniów mniej sprawnych i sprawiających problemy od życia całej klasy. Zamiast więc reformować i dostosowywać szkoły, zmieniać system i przygotowywać nauczycieli np do pracy z osobą głuchą czy niewidomą – zamyka się uczniów w domach.

Bardzo się cieszę, że gwałtowne protesty rodziców zmusiły ministerstwo do podjęcia rozmów – pytanie tylko czy coś konkretnego z nich wyniknie? Projektowane zmiany są bardzo groźne dla uczniów z niepełnosprawnościami. Jeżeli ktoś z was chciałby przeczytać na ten temat więcej to polecam opublikowany na blogu wywiad z panią Aleksandrą Braun ze Stowarzyszenia Niegrzeczne Dzieci.

Udostępnij poprzez:
Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on StumbleUponShare on TumblrEmail this to someone

Zostaw komentarz:

Twój email nie będzie upubliczniony.