Zdjęcie Pałacu Kultury i Nauki

Co wynika z konferencji o dostępności zorganizowanej w jednym z najbardziej niedostępnych miejsc w Polsce?

W miniony czwartek miałem okazję udać się do Pałacu Kultury aby wziąć udział w konferencji organizowanej przez ambasadę Szwecji. Ambasada we współpracy z Fundacją TUS wydała biuletyn, w którym opisanych jest czternaście historii osób z niepełnosprawnościami, które osiągnęły życiowy sukces. Publikacja została pomyślana tak żeby z jednej strony pokazać pozytywne przykłady z drugiej zaś porozmawiać o barierach i trudnościach jakie osoby z niepełnosprawnościami w Polsce muszą pokonywać na co dzień.

Swego rodzaju paradoksem jest iż konferencja na ten temat odbyła się w najbardziej chyba niedostępnym budynku w Polsce.

Wybudowany w latach pięćdziesiątych pałac imienia Josipa Wisarionowicza Stalina jest pełen schodów, progów trudnych do ogarnięcia labiryntów i korytarzy, w których gubi się niejedna osoba widząca. Biorąc to wszystko pod uwagę kilka dni przed konferencją umówiłem się z panią z ambasady Szwecji że – gdy podjadę samochodem pod pałac – zadzwonię do niej aby pomogła mi przejść do Sali Kisielewskiego gdzie odbywała się cała impreza. Pani wyraziła zgodę więc zgodnie z umową – kiedy dotarłem na miejsce – zacząłem dzwonić. Jak było do przewidzenia pani nie odebrała. Musiałem więc udać się do pana z informacji turystycznej i poprosić go o podprowadzenie na salę. Na szczęście okazał się bardzo uprzejmy i dzięki niemu trafiłem na miejsce. Wpadam więc na salę i podchodzę do pani, z którą byłem umówiony. Dzwoniłem do pani byliśmy umówieni – powiedziałem z wyrzutem. A to pan dzwonił! Przepraszam byłam zajęta – brzmiała beztroska odpowiedź.

Chwilę później rozpoczęła się konferencja, której przebieg był dość standardowy. Najpierw wystąpiły trzy osoby z niepełnosprawnością między innymi Iza Sopalska i Paweł Wdówik aby opowiedzieć o swoim życiowym sukcesie. Paweł od lat jest dyrektorem Biura do Spraw Osób Niepełnosprawnych na Uniwersytecie Warszawskim, które rok rocznie pomaga wielu studentom i ojcem czwórki dzieci. Iza po zdiagnozowaniu u niej poważnej choroby neurologicznej nie poddała się. Założyła bloga kulawa warszawa intensywnie gra w rugby na wózkach a od niedawna prowadzi fundację.

Niewątpliwie mają się czym pochwalić ale czy o to chodzi w takich konferencjach?

Fajnie jest oczywiście pokazać, że komuś coś wyszło ale nie zmienia to faktu, że sytuacja ogromnej większości osób z niepełnosprawnościami w Polsce jest dramatyczna. O problemach finansowych słyszeli już w Polsce wszyscy ale przecież dochodzą do tego kwestie jeszcze poważniejsze jak na przykład ogromne bezrobocie sięgające 75 procent, wynikająca z niego izolacja społeczna i brak życia towarzyskiego. Liczne bariery architektoniczne w wielu wypadkach uniemożliwiające wejście do budynku lub nawet wyjście z domu. Poważny a często niezauważany problem samotności tych osób. Przecież nawet ci niepełnosprawni, którzy zakładają rodziny wiążą się najczęściej z osobą która także jest niepełnosprawna. Nie wynika to ze szczególnego umiłowania chorób ale z potwornych barier mentalnych tak zwanej zdrowej części społeczeństwa. Ktoś powie że są przecież inne wypadki. Jasne że tak ale na tyle nieliczne że można je traktować jak wyjątek potwierdzający smutną regułę.

Tymczasem na konferencji najpierw pokazano bezproblemowych niepełnosprawnych potem przedstawiciele firmy Skanska opowiedzieli o swojej dobroczynnej działalności a na koniec odbyła się debata. Wzięli w niej udział różni przedstawiciele fundacji i stowarzyszeń, jeden badacz społeczny i pełnomocniczka prezydenta miasta do spraw dostępności. Rozmawiali mądrze i dość długo przy okazji wykorzystując czas na to aby poinformować słuchaczy czym zajmują się reprezentowane przez nich instytucje. Zwrócili oczywiście uwagę na niektóre problemy ale mówili co zrozumiałe przede wszystkim o tym z czym stykają się na co dzień i w dyskusji zabrakło mi perspektywy np osoby niewidomej czy poruszającej się na wózku..

Po debacie był czas na pytania z sali i – na szczęście – w tej części spotkania usłyszeliśmy nieco głosów osób z niepełnosprawnościami a także tych, którzy pomagają im na co dzień. Sam – gdy otrzymałem mikrofon – poruszyłem problem renty socjalnej i tego że państwo odbiera ją osobom z niepełnosprawnościami, które zarabiają więcej niż dwa i pół tysiąca złotych. Moim zdaniem to wpycha je w szarą strefę i zniechęca do podejmowania pracy. (Linki do wcześniejszych artykułów na blogu o rencie socjalnej: link 1, link 2).

Jestem przekonany, że renta powinna być wypłacana niezależnie od zarobków bo jest to świadczenie które ma pomóc sfinansować wszystkie koszty wynikające z niepełnosprawności.

Jednym słowem gdyby nie niepełnosprawność tych kosztów  by nie było i renta byłaby wówczas niepotrzebna. Państwo nie powinno jednak przeszkadzać tym niepełnosprawnym, którzy są w stanie pracować w zarabianiu pieniędzy i karać ich za aktywność. Niestety wśród naszych posłów panuje ponadpartyjna zgoda że wspomnianego prze ze mnie ograniczenia znieść  niewolno. Wielu z nich twierdzi że są i tak łaskawi pozwalając niepełnosprawnym zarabiać cokolwiek. No tak przecież nie powinni się oni wychylać. Niechaj żyją przez cały czas na garnuszku rodziców a gdy ci umrą dobre państwo opłaci im miejsce w domu opieki.

Podczas wystąpienia zwróciłem też uwagę że bez wątpienia największym przyjacielem niepełnosprawnych w Polsce jest Marek Kuchciński. Wyżywił ich przez czterdzieści dni odgrodził od niebezpiecznej żołnierki powstania warszawskiego i otoczył dbającymi o ich bezpieczeństwo strażnikami. Czy można było zachować się lepiej?

Reasumując w trakcie konferencji powiedziano wiele ale nie posunęliśmy się od tego specjalnie naprzód jeśli chodzi o realne rozwiązywanie problemów.

Jeżeli jednak chcecie dowiedzieć się czegoś więcej o sytuacji osób z niepełnosprawnościami w Polsce to zachęcam was do obejrzenia wspomnianego biuletynu i zdjęć, które obecnie znajdują się przy ulicy Marszałkowskiej 105 obok pawilonu Warszawa. Sam miałem szansę opowiedzieć co nieco Magdalenie Kicińskiej, która przeprowadzała wywiady ze wszystkimi bohaterami a w wielu innych historiach również znajdziecie obraz nieco bardziej prawdziwy niż ten zaprezentowany podczas konferencji. Ozdobą całości są także fenomenalne zdjęcia wykonane przez znanego fotografa Macieja Moskwę.

Serdecznie zapraszam wszystkich do lektury i dzielenia się swoimi przemyśleniami na temat sytuacji osób z niepełnosprawnościami w naszym kraju.

Udostępnij poprzez:
Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on StumbleUponShare on TumblrEmail this to someone

Zostaw komentarz:

Twój email nie będzie upubliczniony.