Zdjęcie przedstawia okładkę książki. Ma prostokątny kształt, u góry jest nazwisko autroki, poniżj zdjęcie dłoni, która dotyka lustra i w lustrze odbija się jej obraz, lekko zamazny. Pod spodem widnieje tytuł książki.

Ciekawa książka o autyzmie. Poczytajcie.

Wszystkim, którzy chcą zrozumieć lepiej czym jest autyzm gorąco polecam książkę Temple Grandin Mózg autystyczny. Podróż w głąb niezwykłych umysłów. Pani Grandin jest profesorem na jednym z amerykańskich uniwersytetów i jednocześnie osobą z autyzmem. Jak podkreśla po raz pierwszy słowa autystyczna użyto wobec niej kiedy miała dwanaście lat. Uważa się ją jednak za osobę bardzo dobrze funkcjonującą i radzącą sobie z tym zaburzeniem rozwojowym. Zresztą autyzm jest chorobą, o której do dzisiaj nie wiadomo zbyt wiele.

Po raz pierwszy tego określenia użył w 1943 roku Leo Kanner. Kilka lat później w 1952 roku autyzm został w jednym z podręczników użyty do opisania objawów schizofrenii. Nikt jednak nie odważył się powiedzieć wprost czym jest autyzm sam w sobie. Do dzisiaj wiadomo właściwie tyle że jest to jedno z zaburzeń o podłożu neurologicznym. Grandin porównuje funkcjonowanie z tą chorobą do sytuacji sprzątania w szafie, w której w pewnym momencie robi się jeszcze większy bałagan niż w chwili gdy zaczynaliśmy porządkowanie. Ponadto na przestrzeni lat lekarze ustalili że jedną z najważniejszych cech autyzmu są istotne stałe nieprawidłowości w zakresie komunikacji społecznej i interakcji z innymi.

Zdaniem autorki książki do powiększenia wiedzy o autyzmie przyczynił się rozwój dwóch nowych dziedzin nauki spowodowany przez postęp technologiczny. Chodzi tu o neuroobrazowanie i genetykę. Rozwój metod obrazowania mózgu, np wykonywanie rezonansu magnetycznego MRI czy obrazowanie włókien nerwowych wysokiej rozdzielczości HDTF pozwoliło zaobserwować niektóre wzorce zmiany w mózgach osób z autyzmem. Należą do nich powiększone ciało migdałowate co wiąże się z odczuwaniem wysokiego poziomu lęku w różnych sytuacjach, powiększenie rozmiarów głowy czy brak wzbudzenia kory mózgowej podczas patrzenia na twarze.

Ważny jest także brak dostatecznej liczby połączeń pomiędzy odległymi obszarami mózgu i większa liczba lokalnych połączeń nerwowych. Jak jednak podkreśla doktor Grandin cały problem polega na tym, że jej autystyczny mózg to nie to samo co czyjś. Chcąc obrazowo wyjaśnić to stwierdzenie tłumaczy, że nie u każdej osoby z autyzmem ciało migdałowate jest większe niż u przeciętnego człowieka. Po za tym nawet obecność charakterystycznych i opisanych wcześniej zmian w mózgu nie przesądza tego że wystąpią objawy charakterystyczne dla autyzmu. Różnice strukturalne między mózgami autystycznymi w większości przypadków zawierają się w granicach tego co normalne, dlatego mimo występujących podobieństw pomiędzy mózgami osób z autyzmem Grandin zaleca daleko idącą ostrożność w wyciąganiu wniosków.

Jeszcze kilka lat temu naukowcy uważali, że autyzm to choroba mająca podłoże genetyczne jednak badania przeprowadzone w tym zakresie nie potwierdziły tego wniosku. Zdaniem Grandin żeby zrozumieć autyzm nie wolno zapominać o takich czynnikach jak wpływ środowiska czyli sytuacji i osób z którymi się stykamy na co dzień na rozwój zaburzenia oraz o problemach sensorycznych osób z autyzmem.

Jej zdaniem współczesna nauka pozwala na zrobienie porządku w szafie pod tytułem autyzm i na poukładanie w niej wszystkich rzeczy.

Zauważa że sposób myślenia o tym zaburzeniu zmienił się. Ponieważ jednak pacjenci i ich rodziny potrzebują pomocy teraz i nie mogą czekać na efekty przeprowadzanych porządków autorka przekonuje, że trzeba wrócić do sposobu myślenia o objawach udanego pacjenta i na tej podstawie dobierać leczenie indywidualnie do jego potrzeb. Grandin cytuje słowa twórcy metody HDFT Waltera Schneidera z uniwersytetu w Pittsburgu. Szukamy dIagnozy, z której mogłoby wyniknąć działanie. Nie mówimy już tylko słuchaj jesteś inny, ale mówimy jesteś inny i z uwagi na tą szczególną formę różnicy uważamy, że ta ścieżka z największym prawdopodobieństwem pozwoli ci na uzyskanie najlepszych dla ciebie wyników.

Grandin jest pewna, że niezależnie od sposobu myślenia o autyzmie w przyszłości żeby skutecznie leczyć ten rodzaj zaburzenia trzeba będzie brać pod uwagę poszczególne mózgi, sieci DNA oraz cechy i mocne strony każdego z ludzi. Dopiero spokojne porównanie tych wszystkich danych powinno pozwolić na pełniejsze zrozumienie autyzmu, a co za tym idzie opracowanie dobrej metody radzenia sobie z nim. Wszystkim zainteresowanym polecam książkę profesor Grandin bo bez wątpienia warto usłyszeć głos osoby która sama zmaga się z zaburzeniami już od wielu lat.

Udostępnij poprzez:
Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on StumbleUponShare on TumblrEmail this to someone

Zostaw komentarz:

Twój email nie będzie upubliczniony.