Zdjęcie przedstawia budynek Muzeum Żydów Polskich POLIN w Warszawie.

Chcecie zobaczyć urokliwe żydowskie miasteczka i synagogi? Przyjdźcie na wystawę w muzeum Polin w Warszawie. Jest dostępna z audiodeskrypcją i tłumaczeniem na język migowy 16 marca w godzinach 17,30 19,30.

Niezwykle ciekawą wystawę mogą obejrzeć odwiedzający muzeum Polin w Warszawie. Synagogi dawnej Polski to artystyczne połączenie tradycji z nowoczesnością. Reliefy Franka Stelli uznawanego za jednego z najwybitniejszych amerykańskich artystów XX wieku składają się na cykl Polskie Miasteczka. Inspiracją do ich powstania były przedwojenne zdjęcia i rysunki pomiarowe synagog żydowskich. Wystawa prezentowana będzie w Polin do 20 czerwca i oczywiście jest dostępna z audiodeskrypcją i tłumaczeniem na język migowy, która to zasada jest chlubną tradycją tego muzeum.

Podkreślam to z wielką przyjemnością, ponieważ Polin jest chyba pierwszą nowoczesną instytucją w Polsce, która przygotowując jakieś wydarzenie od samego początku pamięta o odbiorcach z niepełnosprawnością.

Dzięki temu możemy bez żadnego problemu poznawać fascynującą historię Żydów polskich. Chęć do zapoznawania się z nią nie jest niestety w Polsce powszechna. Jestem właśnie w trakcie lektury książki Marcina Kąckiego zatytułowanej „Białystok biała siła czarna pamięć”. To wstrząsająca lektura poświęcona białostockim Żydom i miastu, które skutecznie unicestwili naziści. Kącki oddaje w ręce czytelników niezwykle poruszający reportaż, w którym nie tak wcale odległa dramatyczna historia przeplata się ze smutną białostocką współczesnością. Miasto to bowiem zrobiło wiele, żeby całkowicie wymazać z własnej pamięci historię Żydów, którzy przed wojną stanowili większość jego mieszkańców. Czytelnicy książki Kąckiego znajdą w niej zarówno bardzo realistyczne i wstrząsające opisy nazistowskich zbrodni na Żydach jak i niestety przejawy całkiem współczesnego polskiego antysemityzmu. Jednym z gorących zwolenników tropienia win żydowskich jest miejscowy ksiądz.

Znajdziemy tu także historie ludzi, którzy do dziś nie znają własnych korzeni. Ludzi, którym rodzice nie chcieli czy też nie potrafili opowiadać o czasach wojny. Wspomniana zostanie historia małej żydowskiej dziewczynki dziś siedemdziesięcioletniej mieszkanki miasta, którą matka uratowała wyrzucając przez okno z pociągu jadącego do obozu zagłady. Czytelnicy przekonają się także na jak duże problemy natrafia miejscowy biznesmen, który nie szczędząc własnych środków wydaje i stara się popularyzować książkę o białostockich Żydach autorstwa Rajznera. Wszystkie te przykłady pokazują dobitnie, że w Polsce przypominanie o kulturze żydowskiej ich życiu wybitnych osiągnięciach i współistnieniu z Polakami jest bardzo potrzebne. Właśnie dlatego wszystkim czytelnikom o mocnych nerwach polecam książkę Marcina Kąckiego, a tym którzy preferują poznawanie historii poprzez sztukę współczesną polecam wystawę w Polin. Na wystawę obowiązują zapisy których można dokonać u pani Zuzanny Benesz pod adresem mailowym zbenesz@polin.pl

Udostępnij poprzez:
Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on StumbleUponShare on TumblrEmail this to someone

Zostaw komentarz:

Twój email nie będzie upubliczniony.