Zdjęcie przedstawia dwóch japońskich ratowników, wychodzących ze szpitala. Obok stoi policjant.

Atak nożownika w Japonii!

Przerażająca zbrodnia w Japonii. Nożownik zabił dziewiętnaście osób w ośrodku dla osób z niepełnosprawnością intelektualną. 25 kolejnych jest ciężko rannych. Gdy zatrzymywała go policja wykrzykiwał, że chciał aby niepełnosprawni zniknęli.

Nożownik jest byłym pracownikiem ośrodka. Pracował w nim od grudnia zeszłego do lutego bieżącego roku. Popełniona przez niego zbrodnia to największe masowe morderstwo w kraju od lat. Lista ofiar może być jeszcze większa, bo 20 rannych osób jest w stanie ciężkim. To bardzo wstrząsający i szokujący incydent, którego ofiarami padło wiele niewinnych osób – powiedział na specjalnie zwołanej konferencji prasowej rzecznik rządu Yoshihide Suga.

Do ataku doszło o godzinie 2:30 czasu lokalnego. Napastnik dostał się do ośrodka wybijając szybę. Pół godziny później 26-latek sam oddał się w ręce policji. Z doniesień mediów wynika, że nożownik był sfrustrowany po utracie pracy w ośrodku. W lutym wysłał nawet list do przewodniczącego niższej izby japońskiego Parlamentu, w którym apelował o możliwość eutanazji dla osób z niepełnosprawnością, za zgodą ich opiekunów. W torbie mężczyzny policja znalazła trzy noże, w tym jeden zakrwawiony.

Masowe morderstwa w Japonii zdarzają się rzadko, ale jeśli do nich dochodzi, to zazwyczaj są to właśnie ataki nożowników. Ta broń jest po prostu najłatwiej dostępna, bo uzyskanie pozwolenia na posiadanie innej jest bardzo trudne.

Na wieść o ataku na miejsce tłumnie przybyli krewni podopiecznych. Wielu z nich skarżyło się na brak informacji od władz ośrodka. Masowe morderstwa w Japonii zdarzają się rzadko, ale jeśli do nich dochodzi, to zazwyczaj są to właśnie ataki nożowników. Ta broń jest po prostu najłatwiej dostępna, bo uzyskanie pozwolenia na posiadanie innej jest bardzo trudne. Atak w Japonii po raz kolejny pokazuje, że niezależnie od przedsięwziętych środków bezpieczeństwa, różnic kulturowych i miejsca zdarzenia do ataków terrorystycznych dochodzi coraz częściej. Co więcej są one najczęściej efektem działań tak zwanych zwykłych obywateli, którzy albo nie potrafią poradzić sobie z własnymi frustracjami, albo cierpią na poważne zaburzenia psychiczne.

Japoński nożownik nie miał nic wspólnego z Państwem Islamskim, ale mimo to efektów jego działania nie powstydziłby się żaden terrorysta. Warto postawić pytanie, czy i w jaki sposób świat może się bronić przed podobnymi zdarzeniami? Radykalny pomysł z przywróceniem kary śmierci raczej nie przyniesie pożądanych efektów. Każdy specjalista od historii prawa wam powie, że nigdy zaostrzenie kar nie wpływało w zasadniczy sposób na poziom przestępczości.

To co moim zdaniem można zrobić, to uczyć ludzi jak powinni się zachowywać w sytuacji zagrożenia. Z pewnością pomogłoby też, gdyby ludzie zwracali większą uwagę na innych i nawiązywali normalne relacje społeczne. W dzisiejszym coraz bardziej technicznym, wirtualnym i mechanicznym świecie wiele osób żyje w wyimaginowanych stworzonych przez siebie rzeczywistościach, a od trwającego latami poczucia samotności i wyobcowania każdy może ześwirować. Reasumując, to co stało się w Japonii jest wielką tragedią i najważniejsze jest to jakie wnioski zostaną z niej wyciągnięte. Czy będzie to kolejna zemsta nakręcająca spiralę nienawiści, czy też wspomniane wcześniej działania praktyczne, które pomogą w ochronie przyszłych potencjalnych ofiar?

Żródło zdjęcia: http://www.rmf24.pl; agencja /KIMIMASA MAYAMA /PAP/EPA

Udostępnij poprzez:
Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on StumbleUponShare on TumblrEmail this to someone

Zostaw komentarz:

Twój email nie będzie upubliczniony.