zdjęcie całej drużyny piłkarskiej Francji z trofeum, cieszącej się z wygranych Mistrzostw Świata

Argentyńczyk pomógł Francuzom zdobyć tytuł

No i po mistrzostwach. Z pewnością ciekawych, z dużą ilością zaskakujących spotkań, dobrze zorganizowanych no i – co najważniejsze – z pięknym finałem. Niemal nigdy nie zdarza się żeby w meczu o tak wysoką stawkę padło sześć goli a tytuł zdobyła drużyna zdecydowanie gorsza. Tak właśnie stało się wczoraj.

Chorwaci grali piękne akcje, mieli większe posiadanie piłki, oddali więcej strzałów. Cóż z tego, kiedy Francuzi byli zabójczo skuteczni – a dodatkową pomocą służył im argentyński arbiter Nestor Pitana.

Najpierw podyktował rzut wolny za faul, który w ogóle się nie wydarzył. Później – gdy Chorwacja wyrównała – Pitana gwizdnął karnego za rękę Perisicia. Problem jednak w tym że tego typu nabitych rąk w polu karnym jest w całym meczu kilka i skoro arbiter ustawił sobie poprzeczkę tak wysoko to powinien gwizdać karne przy każdej tego typu okazji – również w polu karnym Francji. Niestety jego czujność działała tylko w jedną stronę.

Fatalna postawa sędziego nie umniejsza sukcesu Francuzów. Ich złota młodzież Pobba czy Mbape to ludzie, którzy zostali wczoraj mistrzami świata a grać będą jeszcze długie lata i kto wie czy nie powtórzą tego sukcesu. Dwaj wymienieni zawodnicy strzelili wczoraj po bramce a gdy dodamy do tego fenomenalną skuteczność Griesmana z karnych i pecha Mandżukicia – który strzelił pierwszego w historii meczów finałowych samobója – to zrozumiemy dlaczego puchar wylądował we francuskich rękach.

Chorwaci jednak swoją postawą w całym turnieju zachwycili świat.

Dwa razy grali rzuty karne i trzy razy dogrywkę mieli w nogach jeden mecz więcej a mimo to niezależnie od wyniku walczyli wczoraj pięknie heroicznie i w porywającym stylu. Ich drugie miejsce to i tak najlepszy wynik w historii. Przebili brąz sprzed dwudziestu lat Davora Szukera i spółki.

Mam nadzieję że to nie jest ich ostatnie słowo bo z taką grą na kolejnych turniejach z pewnością będą w gronie faworytów do tytułu. Liczę też na to że Fifa zadba o lepszą obsadę sędziowską finałów bo prawdziwi mistrzowie nie potrzebują wsparcia ze strony nieudolnego arbitra.

Udostępnij poprzez:
Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on StumbleUponShare on TumblrEmail this to someone

Zostaw komentarz:

Twój email nie będzie upubliczniony.