Maggese Centre Nottingham

Architektura nadziei – Maggie’s Centres

 

Jak można pomóc chorym na raka? Najlepiej wiedzieć to mogą ludzie, którzy sami zmagali się z tą chorobą. Kiedy pierwszy raz zdiagnozowano raka piersi u Maggie Jencks lekarze z powątpiewaniem kręcili nosem. Maggie zdołała pokonać chorobę ale po pewnym czasie nastąpił bardzo ostry nawrót. Wówczas diagnoza specjalistów była jednoznaczna. Nie przeżyje pani więcej niż dwa trzy miesiące – stwierdzili autorytatywnie. Słysząc to Maggie postanowiła, że czas który jej pozostał wykorzysta dla dobra innych i zrobiła to w naprawdę mistrzowskim stylu. To dzięki jej staraniom otworzono pierwszy w wielkiej Brytanii ośrodek Maggie’s Center. Miejsc w których chorzy na nowotwór mogą liczyć na kompleksową pomoc dzięki pomysłowi Maggie jest dzisiaj w samej Wielkiej Brytanii siedemnaście. Istnieje także jeden ośrodek w Chinach. Są to miejsca do których ludzie zmagający się z chorobą nowotworową mogą w każdej chwili przyjść po pomoc. Mają tu okazję poznać innych pacjentów onkologii, wziąć udział w zajęciach yogi albo porozmawiać z psychologiem jeśli choroba zaczyna ich przerastać psychicznie. Wyjątkową aurę tych miejsc tworzą wspaniali ludzie – specjaliści i wolontariusze ale również niebanalna architektura i aranżacja wnętrz,  w której nie zabraknie także miejsca dla tych, którzy pragną ciszy, spokoju i samotności. Pomysłodawczyni tych wspaniałych miejsc wbrew lekarskim prognozom żyła jeszcze osiemnaście miesięcy i pozostawiła na świecie naprawdę wielkie dzieło. O tym jak bardzo nowoczesne są to budynki i jak wspaniałych można tam spotkać ludzi przekonał się jeden z dyrektorów firmy Koło Adrian Burzyk, który wraz z grupą architektów miał okazję zwiedzać ośrodki w Szkocji. Zapraszam serdecznie do lektury jego niezwykle ciekawej relacji.

“Architektom, którzy nam pomogli I zainspirowali nas wszystkich” motto z ksiązki Charlsa Jencksa “The architecture of hope. Maggie’s Cancer Caring Centres”

We wrześniu odwiedziliśmy Szkocję. W programie naszej krótkiej wizyty były ośrodki Maggie’s Centres. Przez cały czas towarzyszyła nam słoneczna pogoda. Na lotnisku w Edynburgu czekał na nas wygodny autobus. Za kierownicą sympatyczny John Smith.  Pierwszym celem naszej wycieczki było Kirkcaldy miasto, w którym mieszkał słynny  ekonomista Adam Smith, autor „The Wealth of Nations”

Maggie’s Fife, projekt : Zaha Hadid, 2006.

“Nie ma znaczenia jak mały jest budynek, przestrzeń wewnątrz i tak może mieć cudowne światło”.

Te słowa Zahy Hadid najtrafniej opisują to co zobaczyliśmy obok ogromnego Victoria Hospital. Budynek Zahy przypominał wyszlifowany na ostro kawałek koksu. W  środku przywitała nas olśniewająca jasność i biel.  Trwała terapia. Kilka osób siedziało wokół dużego kuchennego stołu i piło herbatę. Musieliśmy poczekać ok. pół godziny na wejście.  Nasi goście wstrzemięźliwie komentują to co zobaczyli.

Maggie's Centre Kirkland Fife

Jedziemy na północ do Dundee. Zaledwie 30 mil. Tuż przed wjazdem przejeżdżamy nad imponująco wyglądającym ujścim rzeki Tay.  Swiecące lustro rzeki  zobaczymy raz jeszcze z okien kolejnego Centrum.

Maggie’s Dundee, projekt : Frank Ghery, 2003.

„Gram z Maggie, mimo że jej tutaj z nami nie ma. Mamy pewnego rodzaju romans- ale nie oparty na romantycznych uczuciach, tylko na przyjaźni” .

Domek na prerii z rozpoznawalnym z daleka dachem – znakiem rozpoznawczym autora projektu.  Wita nas Lesley Howells przemiła Centre Head, gospodyni  i pasjonatka. Dwie panie, zapewne mama i córka, rozmawiają w słonecznej kuchni. Nasi goście rozsiadają się w wygodnych fotelach, w mini bibliotece, na słonecznym podeście wychodzącym w ogród, na piętrze przy kominku. Kilka osób z zaciekawieniem przypatruje się labiryntowi odciśniętemu na wspaniałym trawniku. Labirynt jest alegorią życia. To dzieło  Arabelli Lenox-Boy. W porównaniu z budynkiem Zahy …ogromna różnica w temperaturze odbioru.

Maggie Centre Dundee

Jedziemy do Aberdeen. Około 60 mil. Tuż przed miastem kolejne ujście rzeki. Jest to albo Don albo Dee.  W hotelu panie recepcjonistki witają nas gorącymi ciasteczkami zapakowanymi w jednorazowe torebki.  Jutro rano odwiedzamy następny obiekt.

Maggie’s Aberdeen, projekt : Snohetta,  2013.

„Ochrona, schronienie, rama i objęcie, to rodzaj ciepłego architektonicznego uścisku”. Wielka biała muszla, która zapraszała do środka rozległym eliptycznym wejściem. Oszczędne,  modernistyczne wnętrza wyłożone drewnem. Oprócz dużej przestrzeni do terapii grupowych, kilka ustronnych schowków.  Ciekawa duża kuchnia.

Na tablicy kartka Whats’s on at Maggie’s Aberdeen czyli po prostu Program dnia :

10.00-12.00 Sleep workshop czyli warsztat jak spać aby być wypoczętym.

12.00-13.00 Qigong, poziomy zajęć przystosowane do osób chorych na raka. Yoga i Tai chi to inne popularne formy ćwiczeń

13.30 – 15.15 Talking Heads tym razem sesja dla osób, które straciły włosy.

18.30 – 20.00 Skin cancer networking group. Sesja grupowa zarówno dla kobiet jak I mężczyzn. Nazajutrz rano także sesja grupowa tym razem jednak dla kobiet walczących z rakiem narządów płciowych.

Wszystko robi duże wrażenie.

Maggies Centre Aberdeen

Maggies Lanarkshire, projekt : Reiach & Hall,  2014.

„Materiały, lekkie duńskie cegły i belki, fińska brzoza, sosna i biały dąb budują wrażenie jasnoszarego, mglistego, północnego nieba,  przywołują na myśl architekturę Nordycką(..)”.

Najbardziej urzekające są małe kwadratowe podwóreczka, do których wchodzi się z przestronnej kuchni w prawie niezauważalny sposób. Zwieńczeniem tych podwórek jest miedziana wstęga z wyciętymi wesołymi trójkątnymi otworami. W miedzianej koronie odbijają się niebo i promienie późnego słońca.

Kilka osób zatrzymuje się przy półkach na książki i ulotki. Na nich kolorowe okładki z poważnymi tytułami : „Radzenie sobie z utratą włosów”, „Jak rozmawiać o śmierci z dziećmi ?”, „Jeżeli ktoś Ci bliski ma raka”.

Mimo iż jesteśmy pod wrażeniem lekkości i elegancji wnętrza z przyjemnością idziemy w kierunku autobusu. Zmęczenie podróżą i tempem odwiedzania robi swoje. Ktoś nieśmiało wspomina o wieczornym spacerze po Edynburgu.

Jutro wcześnie rano zostaje nam dosłownie kilka minut aby przed odjazdem na lotnisko zobaczyć pierwsze centrum.

Maggese Centre Lanarkshire

Maggie’s Edinburgh, projekt : Richard Murphy Associates, 1996 (otwarcie)

Na pogrzebie Maggie podszedł do mnie  Richard Murphy, który powiedział: ” Byliśmy wówczas w trakcie budowy pierwszego centrum w tamtym czasie. Matka Maggie wzięła mnie na bok i cicho powiedziała: „nie za dużo architektury proszę”.

Idziemy zaułkami przez ogromny Western General Hospital.  Na tyłach znajduje się ośrodek, który został zaprojektowany i wybudowany jako pierwszy. Jest także jedynym miejscem, na którego kształt i charakter  wpływ miała Maggie Jencks. W budynku jesteśmy zaledwie 10 min. Andrew Anderson, gospodarz ośrodka wręcza nam książki  o wszystkich obiektach Maggie’s. Wracamy tym samym labiryntem do autobusu. Jedziemy na lotnisko.

Maggese Centre Edynburg

 

Wszystkie cytaty pochodzą z książki Charlsa Jencksa “The architecture of hope. Maggie’s Cancer Caring Centres”

Wyjazd do Szkocji dla grupy 15 architektów zorganizowały firmy Sanitec Koło i Lehenen.

 

 

Udostępnij poprzez:
Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on StumbleUponShare on TumblrEmail this to someone

Zostaw komentarz:

Twój email nie będzie upubliczniony.