Zdjęcie przedstawia portret Remigiusza Kijaka, autora książki "Dorośli z głębszą niepełnosprawnością intelektualną jako partnerzy, małżonkowie i rodzice".

Miłość jest dla wszystkich – czyli rozmowa o związkach osób z niepełnosprawnością intelektualną.

W pedagogice specjalnej i generalnie naukach społecznych problem seksualności osób z niepełnosprawnością intelektualną był do nie dawna tematem tabu. Osoby niepełnosprawne traktowano jako istoty bez potrzeb seksualnych, pozbawione pragnienia miłości. To opinia bardzo krzywdząca i całkowicie nieprawdziwa, dlatego w swojej najnowszej książce „Dorośli z głębszą niepełnosprawnością intelektualną jako partnerzy, małżonkowie i rodzice”  zdecydowałem się opisać osoby z niepełnosprawnością intelektualną pozostające w związkach – mówi doktor habilitowany Remigiusz Kijak.

Zdjęcie przedstawia okładkę książki Remigiusza Kijaka pt "Dorośli z głębszą niepełnosprawnością intelektualną jako partnerzy, małżonkowie i rodzice" Okładka prócz tytułu przedstawia również zdjęcie pary trzymającej się za ręce zrobione od góry, przez co największą część zdjęcia zajmują czubki głów zakochanych.
Książka Remigiusza Kijaka pt „Dorośli z głębszą niepełnosprawnością intelektualną jako partnerzy, małżonkowie i rodzice”.

Czy osoby z niepełnosprawnością intelektualną w Polsce mają szansę na tworzenie rodzin i prowadzenie niezależnego życia również w sferze seksualności?

Budowanie relacji z drugą osobą, tworzenie rodziny oraz życie seksualne to w przypadku osób z niepełnosprawnością intelektualną sprawy bardzo trudne do realizacji. Problematyką seksualności zajmuję się już od kilkunastu lat i w każdym badaniu respondenci podkreślają, że bycie w bliskiej relacji z drugą osobą i założenie rodziny to ich cel i wielkie marzenie. Tymczasem większość osób niepełnosprawnych intelektualnie pozostaje bezustannie w relacji zależności i pod ścisłą kontrolą opiekunów, czy rodziców. W takich warunkach trudno jest budować relacje z innymi.

Wyobraźmy sobie sytuację dojrzałego już pod względem fizycznym człowieka, któremu rodzice wyznaczają miejsce i czas spotkań z partnerem, albo wręcz uczestniczą w nim w charakterze przyzwoitki.

Podobnie sytuacja wygląda w domach opieki społecznej. Bywa, że osoba z niepełnosprawnością intelektualną ma dochodzącego partnera a w najbardziej liberalnym domu opieki spotkałem się z sytuacją, że para miała dla siebie osobny pokój dzięki czemu mogła mieć trochę prywatności i np zjeść razem obiad czy pooglądać telewizję. To jednak wyjątki. Zwykle opiekunowie boją się tematu seksualności swoich podopiecznych i kiedy zauważą jakiekolwiek zachowania seksualne natychmiast starają się je powstrzymywać.

Z czego wynika ten strach?

Najczęściej obawy dotyczą możliwości pojawienia się ciąży. Do pewnego stopnia trudno się dziwić rodzicom osób z niepełnosprawnością, którzy w momencie pojawienia się wnuka muszą ponownie wejść w rolę rodziców. Oni już ten etap w swoim życiu przeszli i trudno oczekiwać aby chcieli go powtarzać. Pamiętajmy też o tym, że bardzo często cały czas sprawują opiekę nad swoimi dorosłymi już dziećmi. Pomagają im w codziennym życiu, zakupach, gotowaniu czy sprzątaniu więc liczba zadań jakie na nich spadają jest bardzo duża.

Czy to oznacza, że osoby z niepełnosprawnością intelektualną nie mogą być w ogóle rodzicami?

Oczywiście, że nie. Moja ostatnia książka poświęcona jest właśnie tym parom, którym się to udało. Prowadzone badania pokazują wyraźnie, że niektórzy rodzice z niepełnosprawnością intelektualną nie mają problemów z opieką nad małymi dziećmi. Potrafią je przewinąć nakarmić czy pobawić się z nimi. Problem pojawia się kiedy dziecko zaczyna dorastać, idzie do szkoły i spotyka się z różnymi problemami w nauce czy w relacjach z rówieśnikami. Zauważamy, że w takim przypadku rodzic z niepełnosprawnością intelektualną nie zawsze potrafi zapewnić dziecku odpowiednie wsparcie emocjonalne.

Co zatem należy zrobić aby ułatwić funkcjonowanie takich rodzin?

Najlepszym pomysłem, który świetnie sprawdza się na świecie są małżeństwa wspierane. Osoby z niepełnosprawnością intelektualną, które tworzą związek podczas specjalnych kursów uczą się, że małżeństwo i rodzicielstwo to nie tylko wzajemne wspieranie się, miłość i dobra zabawa, ale również odpowiedzialność i umiejętność rozwiązywania codziennych problemów. Te rodziny potrzebują nieco zewnętrznego wsparcia dlatego szczególnie na początkowym etapie żyją w mieszkaniach treningowych a wyznaczony pracownik socjalny oraz psycholog pokazują im jak rozwiązywać różne codzienne sytuacje. Po za tym pamiętajmy, że ludzie z niepełnosprawnością intelektualną są tak jak my wszyscy autonomicznymi jednostkami. W rodzinach, z którymi rozmawiałem problemy są jednak bardziej przyziemne i świetnie znane nam wszystkim.

Wielu z moich rozmówców narzekało na brak pracy i kłopoty finansowe. Niemal wszyscy podkreślali, że posiadanie rodziny do dla nich wielka radość i życiowy sukces. Przypadki rodzin dysfunkcyjnych były nieliczne i chociaż oczywiście się zdarzały to z całą pewnością nie można na tej podstawie formułować tezy, że niepełnosprawność intelektualna zwiększa ryzyko stworzenia rodziny w której dominuje przemoc czy alkohol. Nic takiego nie ma miejsca. Prawdziwym problemem w Polsce jest to, że brakuje odpowiedniej edukacji seksualnej skierowanej zarówno do osób z niepełnosprawnością intelektualną jak i ich opiekunów. Sytuacja wprawdzie się poprawia bo coraz więcej badaczy zajmuje się tą tematyką ale nadal większość społeczeństwa nie ma pojęcia o tym temacie i nie chce uznać prawa tych ludzi do samodzielnych decyzji i kształtowania swojego życia. 

Udostępnij poprzez:
Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on StumbleUponShare on TumblrEmail this to someone

Zostaw komentarz:

Twój email nie będzie upubliczniony.